Witam w pierwszym w 2026 roku wpisie na blogu! Tematem, który rozpocznie nowy rozdział jest nadzieja.
Nadzieja - dobra czy zła?
Nowy rok, nowy miesiąc, nowa praca. Nasz mózg lubi symbole, przełomy, dlatego tak wielu z nas w granicznych momentach snuje plany z nadzieją, że od teraz będzie lepiej. I czasem, jest, a czasem nie. Można więc postawić sobie pytanie, czy nadzieja nam służy do pozytywnych zmian czy jest drogą do bolesnych rozczarowań? Może być i jednym, i drugim. Psychologia wyróżnia dwa elementy poznawcze, według których nadzieja może być konstruktywna albo destrukcyjna.
Pierwszy z nich to poczucie sprawczości, drugi to dostrzeganie różnych sposobów działania. Daje to cztery możliwe kombinacje - od pełni nadziei po bezradność. Jeśli czujesz, że możesz działać i widzisz drogi, by osiągać cele, to Twoja nadzieja jest konstruktywna. Jeśli z kolei nie widzisz żadnego z tych komponentów, nadzieja jest destrukcyjna.
Od bezradności po pełnię nadziei
- Brak poczucia sprawności i wizji na rozwiązanie problemu daje nam bezradność. Nie czujemy energii, nie widzimy wyjścia z sytuacji. Pojawia się apatia, zamrożenie, brak nadziei na zmianę. Dłuższe utrzymywanie się tego stanu przynosi poczucie nieszczęścia. Trudno zmienić ten stan, ponieważ nie ma widoku na zmianę i poczucia, że coś możemy zrobić.
- Poczucie sprawczości przy jednoczesnym braku wizji na osiągnięcie celu. Czuję, że mogę, ale nie wiem, jak zdobyć cel, być może już wszystkie pomysły zostały wykorzystane, pojawia się mur np. w postaci systemu. W takim momencie pojawia się frustracja.
- Brak poczucia sprawczości i snucie wizji działania. Pojawia się iluzja, że możemy coś zrobić, ale tak naprawdę brakuje nam energii, woli działania. To nadzieja destrukcyjna, fałszywa nadzieja. Człowiek tkwiący w fałszywej nadziei wyobraża sobie zmiany, nowe ścieżki. Co to będzie, kiedy w końcu zmienię pracę, kiedy w końcu zadzwoni ktoś ważny dla nas, co to będzie… I na tym się kończy, a zaczyna się życie w złudzeniu. Jest to stan destruktywny, ponieważ tkwimy przez niego w sytuacji, w której nie chcemy być, ale nie robimy nic, by to zmienić. Nieszczęśliwe związki, nieudane kariery, to często wynik destrukcyjnej nadziei i czekania na cud.
- Poczucie sprawczości połączone z wizją - dopiero to zestawienie daje nam konstruktywną nadzieję, która napędza nas do działania i pozwala osiągać cele. Nie oznacza to, że jest ona pozbawiona wątpliwości, wręcz przeciwnie. Może towarzyszyć jej lęk o realizację i wynik działań.
Jak znaleźć właściwą drogę?
Powyższe schematy pokazują, że nadzieja nie jest pojęciem jednoznacznym i jej wpływ na nasze życie w pewnej mierze zależy od nas samych. Jeśli po raz kolejny nie udało Ci się zrealizować noworocznych postanowień, przyjrzyj się im jeszcze raz. Czego Ci zabrakło? Poczucia sprawczości? A może zawiódł wybór ścieżki? Jeśli piąty rok z rzędu nie udaje Ci się więcej ruszać, może zamiast wybierać się na przebieżkę, lepiej pójdzie Ci z siłownią albo regularnymi spacerami?
Jeśli ciekawi Cię ten temat i chcesz poznać przykłady z życia na to, jak działają poszczególne komponenty, które składają się na nadzieję, zapraszam na Spotify oraz Apple Podcasts!

