17 czerwca, 2026

Historia zna wiele przykładów rynkowych liderów, którzy nie uwierzyli w to, że ktoś mógłby być lepszy od nich… i polegli. Najlepszym przykładem może być Nokia, której decydenci nie dali się przekonać, że przyszłość należy do smartfonów. Oto właśnie paradoks eksperckości.

Pewność siebie - kiedy szkodzi?

Na początku drogi zawodowej liczymy się z błędami. To naturalne, że jeszcze nie wiemy wszystkiego i czasem podejmujemy złe decyzje. Z czasem pojawia się doświadczenie, coraz lepsze wyniki, coraz trafniejsze wybory. I tak dochodzimy do momentu, w którym uważamy, że nic już nas nie zaskoczy, przecież w naszej branży widzieliśmy już wszystko. Jednak w pewnym momencie nasze kompetencje przestają rosnąć, za to wciąż rośnie pewność siebie i może się okazać, że wyprzedza ona naszą wiedzę i doświadczenie. Jest to tzw. syndrom 10 tys. km. za kierownicą, czyli odniesienie do sytuacji na drodze, w której kierowca zaczyna czuć się pewnie, ale jego umiejętności nie nadążają za pewnością siebie. Efekt Dunninga-Krugera dobrze obrazuje sposób oceniania własnych kompetencji przez osoby mało doświadczone.

Umacnianie szkodliwych wzorców

W organizacjach możemy spotkać się z 4 wzorcami, które utrwalają szkodliwie wysoką pewność siebie:

  1. Brak feedbacków. Feedbacki są oczywistością w przypadku osób na niższych stanowiskach, młodych, wdrażających się. Feedback w stronę eksperta bywa odbierany wręcz jako obraza.
  2. Brak prośby o feedback. Eksperci sami rezygnują z informacji zwrotnych, a organizacje wspierają ich postawy.
  3. Brak informacji o błędnym myśleniu. Im wyżej w hierarchii jest ekspert, tym mniej osób zwraca mu uwagę na błędy, mniej osób zwraca uwagę na ryzykowne posunięcia - nikt nie chce podważać decyzji autorytetu, co na dłuższą metę jest po prostu niebezpieczne dla organizacji.
  4. Oczekiwanie szybkich decyzji, brak miejsca na dłuższe rozważanie wszystkich za i przeciw, na konsultacje. Nacisk na szybkie działania prowadzi do myślenia schematami.

Lisy i jeże wg Tetlocka

Liczne eksperymenty potwierdziły tezę, że eksperci przeceniają swoją wiedzę. Psychologiczne eksperymenty z lat 2015 i 1018 pokazały, że średnia skuteczność eksperckich przewidywań wynosiła… 60%. Philip Tetlock przez 20 lat analizował prognozy specjalistów z różnych dziedzin. Okazało się, że ich przewidywania są dość przypadkowe.

Tetlock podzielił opisywanych przez siebie liderów na jeże i lisy. Jeże to osoby spójne i stanowcze, które cały świat opisują za pomocą jednego schematu. Lisy zaś patrzą na problem wielowarstwowo i z różnych perspektyw, zmieniają zdanie i są świadome tego, że mogą się mylić.

Jak stać się lisem?

Oto kilka porad dotyczących tego, jak stać się lisem i uniknąć pułapki eksperckości:

  1. Otwórz się na feedback od innych i od rzeczywistości. Notuj swoje decyzje i zapisuj procesy myślowe, które Cię do nich doprowadzają. Określaj w nich swoje założenia, zakładane ryzyka i prognozę.
  2. Szacuj trafność swoich decyzji i weryfikuj szacunki.
  3. Twórz red teamy. Pracując w jednym zespole podświadomie wspieramy swoje decyzje. Podziel zespół na dwa mniejsze - czerwony i niebieski. Zespół czerwony ma za zadanie szukać wad i zagrożeń projektu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, koniecznie wysłuchaj nowego odcinka Szkoły Menedżerów na Spotify oraz Apple Podcasts!

Share your thoughts

Your email address will not be published. Required fields are marked

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Chcesz tworzyć inspirujące i przekonujące prezentacje?

Kurs podstaw Storytellingu Danych to zestaw procesów, narzędzi i technik, dzięki którym podniesiesz jakość i skuteczność swoich prezentacji!

>